Header Ads

Dlaczego warto doceniać innych?


Witajcie, kochani! Wybaczcie za moją długą nieobecność, ale wciąż nie odzyskałam swojego laptopa z naprawy (swoją drogą ileż można jeszcze czekać?!) i jestem zmuszona korzystać z dobroci domowników. Nie ukrywam, że ciężko mi pisać, nie mając dostępu do wszystkich moich zasobów, stąd też taki zastój na stronie. Musicie mi wybaczyć również za to, że w tym miesiącu zabrakło nowej odsłony #powiedztak. Wszystko za sprawą braku dostępu do programów, które mam na swoim dysku. To się nazywa pech... Ale dzisiaj nie będę o tym pisała. Dzisiaj chciałabym się skupić na drugim człowieku, na ludziach i naszym stosunku do nich.
Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego tak ciężko docenić nam drugą osobę? Czy mieliście w ogóle świadomość, że istnieje taki problem? Okazuje się bowiem, że spora część z nas ma problemy z szanowaniem innych ludzi. Dzisiaj wiele mówi się o braku szacunku, o szerzącej się nienawiści i agresji wobec innych. Przykładem może być sprawa gimnazjalistek z Trójmiasta, o których ostatnio zrobiło się głośno.
Nie ukrywam, że często zastanawiam się nad tym, skąd biorą się w nas takie pokłady agresji i nienawiści. Próbuję znaleźć źródło tych wszystkich negatywnych emocji, ale nie potrafię. Nie mam pojęcia, co sprawia, że nie potrafimy traktować siebie nawzajem z szacunkiem, który jak najbardziej się nam wszystkim należy. Nie potrafię zrozumieć również tego, dlaczego nie jesteśmy w stanie doceniać naszej wzajemnej obecności i tego, że mamy wokół siebie ludzi, na których możemy polegać w każdej sytuacji, bez względu na okoliczności.
Relacje międzyludzkie są ważnym elementem naszego życia. To właśnie na ich podstawie możemy budować trwałe przyjaźnie, związki oraz więzi rodzinne. I niby wszyscy o tym wiedzą, i wszyscy pamiętają, tylko najwyraźniej mamy krótką pamięć. Dobrą, ale krótką. No cóż, zdarza się. Ale teraz już tak na poważnie. Usiądź na spokojnie i zastanów się nad tym, ile razy powiedziałeś swojemu najlepszemu przyjacielowi, że jesteś wdzięczny za to, że po prostu jest. Czy kiedykolwiek zdarzyło ci się podziękować za to, że wspiera cię w trudnych chwilach, że pociesza cię, gdy druga połówka złamie ci serce, że robi wszystko, aby poprawić twoje samopoczucie? A może podziękowałeś rodzicom za trud i wysiłek, które włożyli w twoje wychowanie i dopilnowanie, abyś zdobył odpowiednie wykształcenie i aby twój start w dorosłość był jak najlepszy? Czy zdobyłeś się kiedykolwiek na odwagę, aby im za to wszystko podziękować? Czy odważyłeś się zrobić to na głos? Czy dałeś im do zrozumienia, że cieszysz się, że są u twojego boku i robią wszystko, abyś czuł się szczęśliwy? I nie chodzi już nawet tylko o przyjaciół czy rodziców, ponieważ powinniśmy doceniać wszystkich, którzy mają wpływ na nasze życie i robią dla nas miłe rzeczy.
Ostatnio nauczyłam się, że warto dziękować nawet za najmniejsze dobre uczynki, ponieważ nic nie działa tak dobrze, jak świadomość, że osoba, której w danym momencie podarowaliśmy naszą pomocną dłoń, okazała nam wdzięczność. Dzisiaj mówi się o szerzącej się znieczulicy wśród ludzi, braku zainteresowania drugim człowiekiem, kiedy potrzebuje pomocy. Aczkolwiek nic nie dzieje się bez przyczyny. Niektórzy nie chcą pomagać, ponieważ mają świadomość, że nikt nawet nie doceni ich dobrych intencji, że zamiast dobrego słowa, usłyszą, że nie powinni się wtrącać w nie swoje sprawy. To zniechęca i nic dziwnego, że mało kto wykazuje się swoim dobrym sercem. Myślę, że aby rozwiązać ten problem, powinniśmy najpierw zacząć naprawiać wszystko od samego źródła. Owym źródłem jesteśmy my, więc powinniśmy zmienić nasze podejście i nastawienie. Zamiast marudzić, że przyjaciółka kolejny dzień opowiada o chłopaku, w którym obecnie jest zadurzona, powinniśmy się cieszyć razem z nią. Przecież ona robiła to samo, gdy to właśnie my znajdowałyśmy się w podobnej sytuacji. Zamiast kłócić się z rodzicami o nawał domowych obowiązków, powinniśmy im pomagać, ponieważ oni na nasze wychowanie poświęcili większą część swojego życia. Jeśli spotkasz na ulicy kogoś, kto powie ci coś miłego albo zawoła za tobą, że zgubiłeś kartkę przykładowo z ważnym dla ciebie numerem telefonu – uśmiechnij się i podziękuj. Powiedz miłe słowo. Nie dość, że ta druga osoba poczuje się lepiej, to na dodatek poprawisz także swoje samopoczucie. A kto wie, może również poznasz w ten sposób kogoś nowego?
To niby nic wielkiego, ale jednak nie przychodzi nam to z łatwością. Aczkolwiek zapewniam was, że faktycznie działa i sprawdza się na co dzień. Przekonałam się na własnej skórze, że jeśli dajemy dobro innym, to owe dobro do nas wraca prędzej czy później. Jeśli natomiast dajemy innym zło, to ono niczym bumerang do nas wróci. I powtarzam to sobie jako jedno z moich motto, żeby czasem nie zapomnieć, i wam również radzę. Doceniajmy innych póki są z nami, ponieważ kiedy już odejdą – będzie za późno, aby powiedzieć im wszystkim, ile dla nas znaczą. A doskonale wiemy, że najłatwiej (póki co) przychodzi nam to dopiero w obliczu straty. Bo, jak mawiał sam ks. Jan Twardowski:

Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą. […] Nie bądź pewny, że czas masz, bo pewność niepewna.


PS. Zdjęcie pochodzi z Unsplash.com, ponieważ wszystkie moje fotografie trzymam zawsze na dysku.

Brak komentarzy

Bardzo dziękuję za każdy miły komentarz. Chcę, abyście wiedzieli, że każdy z nich jest dla mnie ogromną dawką motywacji i siłą do dalszego prowadzenia bloga.

Obsługiwane przez usługę Blogger.