Header Ads

Lenistwo jest złem wcielonym


Lenistwo jest złem wcielonym, którego należy koniecznie unikać. Wiem coś o tym z własnego doświadczenia i chciałabym was ostrzec, żebyście się pilnowali. Bo w szpony lenistwa bardzo łatwo jest wpaść. Wystarczy natłok pracy i obowiązków, a następnie kilka dni wolnego, żeby na dobre utknąć na kanapie z ręką w misce pełnej popcornu. I chociaż powszechnie wiadomo, że odrobina nicnierobienia jeszcze nikomu nie zaszkodziła, to trzeba wiedzieć, że granica pomiędzy odpoczynkiem a lenistwem, jest bardzo cienka. I gdy tylko o jeden dzień za długo zostaniesz w tej swojej kanapie, która z każdą sekundą wydaje się być coraz to wygodniejsza – zginiesz.
Dowodem na to, że zbyt długie odpoczywanie może nieść ze sobą negatywne skutki, jest chociażby ta cisza, która pojawiła się na stronie. Mamy koniec września! Obijałam się praktycznie cały miesiąc! I nie chodzi już nawet o to, że kończą mi się wakacje i zaraz zaczynam maraton akademicki. Nie chodzi też o to, że korzystam z ostatnich dni wolnego i robię wszystko, żeby nie siedzieć w domu i spotykać się z innymi ludźmi. Chodzi o to, że przestałam robić wiele rzeczy. Milczę w blogosferze, zarówno tutaj, jak i u was (najmocniej przepraszam!). Dałam sobie na luz z dietą (a miałam być silna!). Z aktywnością fizyczną zawiodłam najbardziej. Jeden trening po długiej przerwie i koniec. To naprawdę przykre. Przykre i żałosne.
Trzeba coś z tym zrobić. Trzeba pozbyć się tego lenistwa raz na zawsze! Idzie jesień, jesteśmy bliżej końca roku niż jego początku, więc to jest moje postanowienie, które muszę zrealizować do końca roku kalendarzowego. I wy jesteście moimi świadkami. Jakbym, nie daj Boże!, poprzestała tylko na słowach – wymyślcie mi jakąś karę. Ale taką, żebym nauczyła się do końca życia, że słów nie rzuca się na wiatr i, że każdą obietnicę należy dotrzymywać. Szczególnie tę złożoną samemu sobie. Mam nadzieję, że mogę na was liczyć.
Poza tym jeśli znacie dobry i sprawdzony przepis na szybkie pozbycie się lenistwa – koniecznie dajcie mi znać w komentarzu. Chętnie przetestuję i dam wam znać, czy u mnie podziałało!

PS. Wybaczcie za zdjęcie, ale wyjątkowo nie miałam pomysłu.

4 komentarze:

  1. Zdjęcie super! Niestety nie mam sposobów na zwalczanie lenistwa. Mam często lenia, ale staram się z nim walczyć, bo wiem, że nikt za mnie danej rzeczy nie zrobi. I ten sposób dziala. Świetny post ❤
    http://everything-by-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również staram się walczyć z lenistwem, ale czasami kończy się to tak, że zupełnie mu się poddaję i właśnie szukam sposobu, jak całkowicie się go pozbyć, żeby w końcu mieć spokój. :)

      PS. Cieszę się, że zdjęcie się spodobało.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Weronika

      Usuń
  2. Ja niestety jestem leniuchem, ale staram się łączyć przyjemne z pożytecznym. Na przykład teraz mam ochotę posiedzieć pod kocem i posłuchać muzyki, więc to robię przy okazji nadrabiając blogowe zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bywam jeszcze trochę leniwa, bo ciężko jest się pozbyć za jednym razem złych nawyków. Aczkolwiek mnie się nie udaje w takich przypadkach łączyć przyjemnego z pożytecznym. Jak już mnie dopadnie leń, to nic mi się nie chce. :)

      Pozdrawiam serdecznie,
      Weronika

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy miły komentarz. Chcę, abyście wiedzieli, że każdy z nich jest dla mnie ogromną dawką motywacji i siłą do dalszego prowadzenia bloga.

Obsługiwane przez usługę Blogger.